Rola tłuszczów w diecie człowieka to temat, który bardzo często budzi kontrowersje. Przez dziesięciolecia w debacie publicznej dominowały hasła o szkodliwości tłuszczów, co w pewnym momencie doprowadziło do wyparcia ich z wielu produktów spożywczych i wzrostu konsumpcji węglowodanów. Obecnie wiemy, że był to błąd, i że tłuszcze są niezbędne dla funkcjonowania organizmu, lecz cały czas istotny pozostaje wybór źródła i sposobu ich przetwarzania. W produkcji spożywczej cały czas dominuje technologia, która zmienia pierwotny charakter surowca. W przypadku olejów roślinnych ma to szczególne znaczenie, ponieważ ich najbardziej wartościowe składniki są wrażliwe na temperaturę, utlenianie i kontakt z chemikaliami. To właśnie dlatego proces rafinacji należy rozpatrywać nie tylko jako zabieg technologiczny, lecz także jako czynnik wpływający na zdrowie człowieka.
Proces rafinacji – założenia i przebieg
Rafinacja olejów jest zespołem zabiegów, których celem jest uzyskanie produktu o długiej trwałości, jednolitej barwie, neutralnym zapachu i stabilnym smaku. Branża spożywcza preferuje oleje rafinowane, ponieważ są odporne na jełczenie, mogą być stosowane do smażenia oraz zachowują dobry wygląd przez wiele miesięcy. Aby osiągnąć te cechy, producenci stosują kilka etapów obróbki: odśluzowanie, odkwaszanie, wybielanie, dezodoryzację oraz filtrację. Zazwyczaj towarzyszy temu podgrzewanie oleju do wysokich temperatur, a także użycie środków chemicznych.
Każdy z etapów rafinacji usuwa pewne frakcje chemiczne obecne w oleju surowym. Celem jest wyeliminowanie substancji, które skracają trwałość lub wpływają na zapach i barwę. Z punktu widzenia przemysłu jest to działanie racjonalne, ponieważ konsumenci wybierają produkt przewidywalny, czysty wizualnie i łatwy w użyciu. Z punktu widzenia biologii człowieka konsekwencje są jednak inne.
Zmiany chemiczne w wyniku rafinacji
Kluczowym zagadnieniem jest to, czego brakuje w oleju po rafinacji. Proces usuwa tokotrienole i tokoferole, które są naturalnymi formami witaminy E. Usuwa fitosterole, które wpływają na metabolizm cholesterolu. Znika znacząca część polifenoli, które wykazują właściwości antyoksydacyjne. Wraz z nimi tracone są naturalne barwniki roślinne, takie jak karotenoidy i chlorofile, które również mają określoną aktywność biologiczną.
Równocześnie wysoka temperatura i kontakt z powietrzem sprzyjają utlenianiu wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. W skrajnych przypadkach prowadzi to do powstawania izomerów trans oraz różnych produktów peroksydacji lipidów. Substancje te są odporne na działanie enzymów człowieka i mogą wchodzić w reakcje z białkami oraz strukturami komórkowymi.
W efekcie otrzymujemy produkt estetycznie atrakcyjny i trwały, lecz pozbawiony większości składników aktywnych biologicznie, które czyniły olej roślinny interesującym z punktu widzenia żywienia.
Oleje rafinowane a mechanizmy stanu zapalnego
Współczesna literatura naukowa coraz częściej podkreśla związek pomiędzy jakością tłuszczów a reakcjami układu immunologicznego. Stan zapalny nie jest zjawiskiem jednorodnym, krótkotrwały jest potrzebny i prawidłowy, natomiast przewlekły prowadzi do uszkodzeń tkanek, zaburzeń metabolicznych i rozwoju chorób cywilizacyjnych. Jednym z czynników wpływających na jego przebieg jest rodzaj spożywanych tłuszczów.
Produkty uboczne rafinacji i obróbki cieplnej olejów wykazują zdolność do aktywacji szlaków zapalnych na poziomie komórkowym. Szczególnie istotne jest tu utlenianie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i powstawanie aldehydów lipidowych, które mogą oddziaływać na receptory immunologiczne. Należy także pamiętać o nierównowadze kwasów omega-6 i omega-3, która jest cechą diety opartej na rafinowanych olejach roślinnych. Nadmiar omega-6 w stosunku do omega-3 sprzyja produkcji prozapalnych eikozanoidów, co w dłuższym okresie może prowadzić do przewlekłych procesów zapalnych.
Konsekwencje zdrowotne
Przewlekły stan zapalny jest wymieniany jako czynnik towarzyszący lub sprzyjający chorobom układu sercowo-naczyniowego, zaburzeniom metabolicznym, chorobom autoimmunologicznym oraz neurodegeneracyjnym. Nie można twierdzić, że oleje rafinowane same w sobie wywołują te choroby, lecz należy rozumieć je jako element większej układanki dietetycznej. Wzrost spożycia wysoko przetworzonej żywności i rafinowanych olejów zbiegł się w czasie ze wzrostem występowania zaburzeń metabolicznych w populacji. Choć korelacja nie oznacza automatycznie związku przyczynowego, temat jest na tyle poważny, że zasługuje na analizę w kontekście profilaktyki zdrowotnej.
Tłoczone na zimno oleje MyLongevita jako alternatywa
Oleje tłoczone na zimno stanowią naturalną przeciwwagę dla produktów rafinowanych. Proces tłoczenia przy niskiej temperaturze nie pozbawia oleju jego naturalnych składników. Pozostaje w nim profil kwasów tłuszczowych zgodny z surowcem, a także witamina E, polifenole i fitosterole. Z tego powodu oleje tłoczone na zimno nie nadają się do smażenia, natomiast ich wartość ujawnia się przy spożyciu na surowo. Takie praktyki są powszechne w kulturach kulinarnych, które łączą tłuszcze roślinne z warzywami, produktami fermentowanymi i ziołami.
Filozofia MyLongevita i brak rafinacji
Produkty MyLongevita wpisują się w ten model żywieniowy. Oleje wchodzące w skład poszczególnych mieszanek nie są poddawane rafinacji ani innym procesom chemicznym, które zmieniałyby ich strukturę. Nie ma w nich dodatków syntetycznych, konserwantów oraz stabilizatorów. Zachowana zostaje naturalna zawartość kwasów tłuszczowych oraz składników towarzyszących. W praktyce oznacza to, że użytkownik otrzymuje produkt o wysokiej wartości biologicznej, który można stosować w suplementacji żywieniowej bez obawy o to, że został pozbawiony kluczowych składników.
W ofercie znajdują się produkty o konkretnym przeznaczeniu, takie jak Vita Glow, Vita Balance 3-6-9 czy Vita Defence. Różnią się one proporcjami kwasów tłuszczowych i doborem olejów, lecz wspólną cechą pozostaje brak rafinacji. Takie podejście ma sens z punktu widzenia profilaktyki stanów zapalnych, ponieważ dostarcza naturalnych antyoksydantów oraz sprzyja utrzymaniu właściwej równowagi lipidowej.